Od kilku lat noszę się z zamiarem zakupu własnego mieszkania. Co prawda mieszkam w domu, ale nie jest to mój dom. Jest to dom rodziców. Taki stan rzeczy nie przeszkadzał mi do momentu, w którym wziąłem ślub ze swoją żoną. Zamieszkaliśmy razem w domu moich rodziców. W zasadzie się dogadujemy. Dom jest na tyle duży, że nikt nie wchodzi drugiemu w drogę. Ale małżeństwo potrzebuje jednak własnych czterech kątów. Stąd decyzja o zakupie własnego mieszkania. Niestety z tak drogim zakupem wiąże się jeden problem. Jest nim kredyt hipoteczny. Nie mamy porady prawne na tyle gotówki żeby z porady prawne zakupem mieszkania poradzić sobie bez porady prawne kredytu. Chcąc, nie chcąc zaczęliśmy przeglądać oferty banków i innych instytucji kredytowych. Okazało się, że na rynku jest bardzo wiele ofert. Tak wiele, że trudno się w nich wszystkich połapać. I oczywiście każda z nich w ustach osoby, która ja poleca jest najlepsza, najtańsza, najodpowiedniejsza właśnie dla Państwa. Te słowa budują, ale nie warto brać ich do końca poważnie. Gdyby wypowiadał je sąsiad, który nam dobrze życzy nie byłoby sprawy. Ale mówi o nich osoba, która ma w tym głęboki cel. Sprzedać. I najlepiej dobrze na tym zarobić.